Przykładowa szkoda powodziowa

broker ubezpieczeniowy katowice

Przykładowa szkoda powodziowa

Ta historia zdarzyła się na prawdę i obrazuje relatywnie niedużą szkodę powodziową (ponad 200.000 zł), biorąc pod uwagę majątek o wartości kilkunastu milionów złotych w miejscu rozlewiska – słowem, całe zdarzenie mogło skończyć się dużo dramatyczniej…

Część z Państwa pamięta lato 2020 roku i wzmożone opady powodujące lokalne podtopienia na Śląsku oraz w Małopolsce. Kiedy jadąc samochodem usłyszałem nazwę miejscowości, w której nurt rzeki dotkliwie zniszczył most od razu chwyciłem za telefon i zadzwoniłem do klienta, któremu ubezpieczamy majątek… właśnie w tej gminie.

 

Skala zniszczeń

Kiedy klient odebrał telefon od razu zapytałem: „Jak możemy Wam pomóc? Jak bardzo źle jest u Was na miejscu?”. W odpowiedzi usłyszałem: „Dobrze, że Pan dzwoni, w zasadzie nie jest tak źle… jeśli dzisiaj przestanie padać, w innym przypadku skala zniszczeń będzie ogromna”.

Klient od razu zaznaczył, że nie ma możliwości, aby ktoś od nas pojawił się na miejscu, ponieważ drogi lokalne są zalane, a jedyny most po drodze uszkodzony, przystąpiliśmy zatem do zdalnej likwidacji szkody dając klientowi jasne instrukcje postępowania.

Już po kilku godzinach otrzymaliśmy dokumentację zdjęciową i filmową z miejsca zdarzenia. W myślach pewnie wszyscy modliliśmy się o to, aby przestało padać… i na szczęście, nazajutrz przestało!

 

Metoda małych kroków

Punkt po punkcie rozpoczęliśmy dokumentowanie roszczenia – uszkodzona droga i zagospodarowanie terenu wokół firmy, zerwane przez nurt wody ogrodzenie i brama, uszkodzone budowle, zalana sala konferencyjna, uszkodzone kilka maszyn. Następnie zgłosiliśmy szkodę do ubezpieczyciela wskazując na załączonym do polisy wykazie jakie składniki majątku uległy zniszczeniu oraz argumentując konkretne działania ratunkowe w ramach zastosowanych w umowie ubezpieczenia klauzul.

Mieliśmy świadomość, że przez najbliższe dni nikt nie dojedzie do klienta, dlatego też staraliśmy się usprawniać wymianę dokumentacji i szybkich decyzji między klientem, a ubezpieczycielem. Udało się to m.in. dzięki elektronicznemu obiegowi wszystkich dokumentów.

 

przykładowa szkoda powodziowa

Poważny problem czy niepotrzebny spór?

W toku likwidacji szkody powstał pewnego rodzaju spór o nabrzeże rzeki, która przecina działkę klienta (nomen omen rzeki, która wylała…). Klient nabrzeża nie ubezpieczył, bo po pierwsze – nie należało do niego, tylko do Wód Polskich, a po drugie – ubezpieczyciele odmawiali jakichkolwiek rozmów na ten temat przed zawarciem polisy.

Powódź uszkodziła owe nabrzeże i w interesie klienta było jego jak najszybsze odbudowanie – za co jednak nie chciał zapłacić ubezpieczyciel. Argumenty były słuszne – nabrzeże nie jest przedmiotem ubezpieczenia, w dodatku za mienie odpowiadają Wody Polskie… na które to wraz z klientem naciskaliśmy, w celu podjęcia przez instytucję niezwłocznych czynności.

W tym punkcie roszczenia ubezpieczyciel pozostał nieustępliwy – konsekwentnie odmawiał poniesienia jakichkolwiek kosztów naprawy („mienie nieubezpieczalne”, „woda już opadła, nie ma ryzyka powiększania się szkody” itd.). Po drodze jednak Wody Polskie uznały odpowiedzialność za owe nabrzeże i zleciły jego natychmiastową naprawę. Gdyby jednak w międzyczasie doszło do kolejnych opadów pewnie spotkalibyśmy się z ubezpieczycielem na drodze sądowej…

 

Kilka odwołań później…

Likwidacja szkody trwała kilka miesięcy – każdorazowo ubezpieczyciel uznawał część roszczenia, jednocześnie odmawiając wypłaty pozostałych składowych. 30 dniowe okresy na odpowiedź towarzystwa ubezpieczeniowego były wykorzystywane do ostatniego dnia – jednak w tym przypadku ilość i skala szkód powodziowych z tego okresu, w pewnym stopniu pozwalały tłumaczyć zachowania likwidatorów.

Najtrudniejszymi elementami całej szkody okazały się jednak… koszty dodatkowe po szkodzie (m.in. udokumentowanie roboczogodzin własnych pracowników przy likwidacji skutków zdarzenia) oraz oszacowanie kosztów odtworzenia zagospodarowania terenu (m.in. drogi żwirowej, budowli, roślinności, trawnika itd.).

 

Zamknięcie szkody

Po piątym odwołaniu zamknęliśmy szkodę – 222.000 zł odszkodowania pozwoliło na naprawę wszystkich uszkodzeń po stronie klienta. Musimy przyznać, że mimo relatywnie niewielkiej szkody, cały proces jej likwidacji był skomplikowany… i przez skalę powodzi w tym okresie (i regionie) trochę zbyt rozciągnięty w czasie przez ubezpieczyciela.

Nie mniej jednak cieszymy się, że jako broker ubezpieczeniowy doprowadziliśmy tą szkodę do końca… i nie musieliśmy przekazywać jej do kancelarii adwokackiej, w celu rozpoczęcia sądowej drogi z ubezpieczycielem.

 

Morał?

Jakie wnioski warto wyciągnąć z tego zdarzenia?

  • kompleksowy i dopasowany do danego klienta program ubezpieczenia majątku firmy to absolutna konieczność (nawet “mała rzeczka” może spowodować dotkliwą szkodę)
  • trzeba jak najszybciej reagować na szkodę zarówno poprzez jej zgłoszenie do ubezpieczyciela, jak i poprzez podjęcie stosownych działań prewencyjnych
  • możliwe jest zdalne dokumentowanie nawet bardzo poważnych zdarzeń
  • warto negocjować zgody ubezpieczyciela na podjęcie konkretnych działań „tu i teraz”
  • nie należy się zniechęcać w toku likwidacji szkody i (o ile ubezpieczyciel chce rozmawiać polubownie) konsekwentnie dokumentować i argumentować punkt po punkcie składowe roszczenia
  • mogą pojawić się elementy sporne, na które nie będziemy mieli większego wpływu na etapie przedsądowym
  • dobry wykaz mienia do ubezpieczenia pozwala na dużo sprawniejszą likwidację szkody

 

Kontakt broker ubezpieczeniowy Katowice

Chcesz przeanalizować z nami program ubezpieczenia Twojej firmy?

Poszukujesz kompleksowego ubezpieczenia oraz kompleksowe obsługi?

Zadzwoń już teraz pod nr tel. 514-674-600, lub pozostaw kontakt w poniższym formularzu: