
Wyobraź sobie sytuację, w której Twoja firma dynamicznie się rozwija. Inwestujesz w nowoczesny park maszynowy, zawierasz kolejne umowy leasingowe, a w strukturze biznesu pojawia się nowa spółka zależna. Wszystko idzie w dobrym kierunku, z wyjątkiem jednego obszaru – ochrony majątku. Zamiast spójnego systemu bezpieczeństwa, w segregatorze ląduje kilkanaście różnych polis ubezpieczeniowych, każda z inną datą odnowienia, zawarta w pośpiechu przy podpisywaniu umów finansowania oraz odbiorach kolejnych budynków firmowych.
Z takim wyzwaniem zgłosił się do nas właściciel średniej wielkości zakładu produkcyjnego z branży ciężkiej. Firma działała w ramach dwóch powiązanych podmiotów: spółki cywilnej oraz spółki jawnej. Liczba posiadanych polis, leasingów i terminów zaczęła wymykać się spod kontroli, a ryzyko niedoubezpieczenia kluczowych urządzeń grzewczych i maszyn formierskich realnie zagrażało ciągłości biznesu.
Przeprowadziliśmy bezpłatny audyt ubezpieczeniowy. To, co odkryliśmy w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) oraz strukturze polis i składek, idealnie pokazuje, jak łatwo przedsiębiorca może przepłacić za iluzoryczną ochronę oraz stracić poczucie kontroli nad programem ubezpieczenia firmy.
Chaos w leasingach, czyli jak przepłacić za ubezpieczenie maszyn
Kluczowym problemem przedsiębiorstwa były polisy przypisane do maszyn w leasingu, zawierane automatycznie w pakietach oferowanych przez instytucję finansującą. Finansujący dba przede wszystkim o zabezpieczenie własnego interesu (do wysokości pozostałego zadłużenia), rzadko kiedy optymalizując koszty pod kątem realnych potrzeb i specyfiki technologicznej zakładu.
Podczas analizy techniczno-prawnej rozłożyliśmy na czynniki pierwsze strukturę kosztów ubezpieczenia urządzeń produkcyjnych:
- linia produkcyjna w leasingu (Spółka Cywilna, umowa do 2027 r.) – suma ubezpieczenia 700 000 zł, składka wieloletnia na poziomie około 13 000 zł.
- system elektroniczny (Spółka Jawna, umowa do 2029 r.) – suma ubezpieczenia 305 000 zł, składka wieloletnia około 4 500 zł.
- piec gazowy (Spółka Jawna, umowa do 2030 r.) – suma ubezpieczenia 259 000 zł, składka wieloletnia około 4 700 zł.
- maszyna formierska (Spółka Jawna, umowa do 2026 r.) – suma ubezpieczenia 1 000 000 zł, roczna składka około 4 000 zł.
- urządzenie pomocnicze (Spółka Jawna, umowa do 2028 r.) – suma ubezpieczenia 128 000 zł, składka wieloletnia około 1 000 zł.
Łącznie: Firma posiadała aż 5 osobnych polis leasingowych, generujących wysokie koszty administracyjne, przy jednoczesnym rozproszeniu odpowiedzialności.
W branży produkcyjnej, gdzie proces technologiczny opiera się na ciągłej pracy urządzeń (np. pieców gazowych), awaria jednego elementu może zatrzymać całą linię. Posiadanie pięciu odrębnych umów ubezpieczenia w różnych terminach rodzi gigantyczne ryzyko luki w ochronie. Wystarczy przeoczyć jeden termin wznowienia, by w razie pożaru czy awarii zostać bez odszkodowania.
Co wykazał nasz audyt? Cztery kluczowe błędy w ochronie firmy
Analiza zapisów w dotychczasowych umowach majątkowych oraz polisach OC obu spółek ujawniła poważne błędy systemowe. Na polskim rynku ubezpieczeń firmowych ubezpieczyciele stosują bardzo rygorystyczne definicje mienia i odpowiedzialności.
W przypadku tego klienta zidentyfikowaliśmy następujące nieprawidłowości:
- Niedoubezpieczenie budynków: polisy na budynki firmowe były zawarte na sumy ubezpieczenia, które nie odpowiadały aktualnym wskaźnikom odtworzenia składników budowlanych w województwie.
- Brak uwzględnienia klauzuli reprezentantów w OC: dotychczasowa polisa OC nie chroniła spółki w stopniu wystarczającym na wypadek rażącego niedbalstwa osób zarządzających. W realiach zakładu produkcyjnego, gdzie ryzyko błędu ludzkiego przy procesach termicznych jest znaczne, brak takiej klauzuli mógł doprowadzić do odmowy wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela.
- Problem z definicją czystych szkód majątkowych: polisy OC dla obu spółek posiadały rażąco niskie limity na tzw. czyste szkody finansowe. Są to straty, które kontrahent fabryki ponosi w wyniku np. awarii dostarczonych produktów, które są produkowane jako kluczowe elementy linii produkcyjnych.
- Rozbieżne rocznice polis: każda z maszyn, budynków oraz pojazdów była ubezpieczona z inną datą końcową. Powodowało to stałe obciążenie administracyjne i uniemożliwiało wynegocjowanie jednej, dużej zniżki flotowej i majątkowej.
Case Study: ile kosztuje brak integracji polis? Wyliczenie szkody
Aby zobrazować realne zagrożenie, posłużmy się konkretnym przykładem. Załóżmy, że w zakładzie dochodzi do awarii instalacji elektrycznej w Piecu (wartość 259 000 zł), co wywołuje pożar hali produkcyjnej.
Przy rozproszonych polisach scenariusz likwidacji szkody wygląda następująco:
- Ubezpieczyciel maszyny leasingowej wypłaca odszkodowanie wyłącznie do wysokości pozostałego długu wobec firmy leasingowej, a nie na odtworzenie stanowiska pracy.
- Szkody w samej budowli (hali) oraz nakładach adaptacyjnych muszą być pokrywane z ogólnej polisy majątkowej firmy, gdzie ubezpieczyciel zaczyna badać, czy piec był prawidłowo zgłoszony jako mienie specjalistyczne o podwyższonym ryzyku ognia.
- Jeśli w OWU ogólnej polisy majątkowej widnieje franszyza redukcyjna na poziomie 10%, przedsiębiorca przy szkodzie „ogniowej” wartej 300 000 zł musi wyłożyć z własnej kieszeni 30 000 zł.
- Ponieważ zakład nie posiadał odpowiednio skonstruowanego ubezpieczenia utraconego zysku (Business Interruption – BI), za każdy dzień przestoju i niewyprodukowanych towarów firma traci średnio 15 000 zł netto, bez szans na rekompensatę z polisy.
Dzięki integracji ryzyka w jednym programie ubezpieczeniowym, takie scenariusze eliminujemy u progu.
Wnioski i rekomendacje: jak uporządkowaliśmy ochronę?
Na podstawie zebranych danych i szczegółowej analizy technicznej, przygotowaliśmy dla klienta jasną strategię naprawczą. Wdrożenie tych rozwiązań pozwoliło zamienić skomplikowany, drogi algorytm w przejrzystą strukturę.
W praktyce rekomendowane i wdrożone działania objęły:
- Wyrównanie rocznic polis (Konsolidacja): wszystkie polisy majątkowe i OC zostały przeniesione na jeden, wspólny termin rocznicowy przypadający na listopad. Dla przedsiębiorcy oznacza to konieczność zajmowania się ubezpieczeniami tylko raz w roku.
- Generalna polisa majątkowa na obie spółki: zamiast sztucznego dzielenia majątku na spółkę cywilną i spółkę jawną, stworzyliśmy jedną, skonsolidowaną umowę ubezpieczenia mienia. Pozwoliło to na uzyskanie znacznie wyższych limitów odpowiedzialności i wynegocjowanie niższej stawki wyjściowej u ubezpieczyciela.
- Wyznaczenie prawidłowych sum ubezpieczenia: w oparciu o kalkulatory odtworzenia mienia udostępniane przez ubezpieczycieli pomogliśmy klientowi wyznaczyć poprawne wartości ubezpieczenia wszystkich składników majątku obu firm.
- Generalna umowa flotowa: flota pojazdów wykorzystywanych w obu podmiotach została objęta jedną umową flotową. Dało to stabilność składek AC/OC i uniezależniło ceny od pojedynczych szkód w trakcie roku.
- Przejęcie ubezpieczeń leasingowych: złożyliśmy do firm leasingowych wnioski o zgodę na ubezpieczenie zewnętrzne maszyn. Włączenie Pieca Alfa oraz maszyn formierskich do jednej polisy generalnej pozwoliło obniżyć koszty ich ochrony o blisko 25% w skali roku, przy jednoczesnym rozszerzeniu zakresu o specyficzne ryzyka produkcyjne, których standardowe OWU leasingowe nie obejmowało.
Na jaką wartość ubezpieczyć mienie produkcyjne?
Pamiętaj, że ubezpieczenie firmy produkcyjnej to proces, który wymaga regularnego audytu. Wartość odtworzeniowa maszyn oraz budynków rośnie pod wpływem inflacji i cen komponentów na rynkach światowych – polisa sprzed dwóch lat może dziś oznaczać niebezpieczne niedoubezpieczenie.
Jeśli w Twojej firmie również funkcjonuje kilka spółek, masz maszyny w wielu leasingach, a faktury za polisy spływają do księgowości w każdym miesiącu – czas na porządki. Nasz audyt ubezpieczeniowy dla firm jest całkowicie bezpłatny i nie zobowiązuje Cię do zmiany ubezpieczyciela. Otrzymasz od nas twarde fakty i gotową mapę drogową, która zabezpieczy Twój biznes.
Skontaktuj się z nami. Przeanalizujemy Twoje polisy i sprawdzimy, gdzie Twoja firma traci pieniądze.




